Kategorie

  • Brak kategorii

Absmak

Młoda zabrała dziś do szkoły w termosie, wedle życzenia, herbatę miętową (zwykłej herbaty nie pija, bo nie lubi, co przeraża jej babkę, która swoje potomstwo poiła teiną na potęgę).
Po powrocie ze szkoły młoda pognała na podwórko. Też z termosem, w którym zrobiła sobie wcześniej kakao. Ale słabo jej szło z piciem mlecznego napoju – i na podwórku, i później w domu.
- Wypiłaś wreszcie? – spytałam przed chwilą odrywając się na moment od zmywania.
- Nie.
- Dlaczego?
- Za bardzo smakuje miętą.
A pytałam, czy porządnie wymyła termos…

Wyższa matematyka

Młoda zażyczyła sobie nowy sprzęt do szkoły: termosik. Żeby w nim nosić „gorące kakałko” w mroźne dni. W końcu udało mi się nie zapomnieć i dostała termos. Sama przygotowała sobie pierwszy ciepły napitek.
- I co? – pytam. – Ile kakao zmieściło się w termosie?
- Tak ze dwie trzecie kartonu mleka. Połowicznie.

Podpadłeś, Jackson!

 

Obejrzałyśmy King Konga. Ostatnią godzinę młoda spędziła na sprawdzaniu, ile jeszcze potrwa film. Kiedy pojawił się pierwszy napis końcowy – nazwisko reżysera – nieletnia kinomanka podsumowała: „Może i umiałeś zrobić Władcę Pierścieni, ale King Konga to już nie bardzo”.

 

Kuchenna zmiana warty

 

Z jakiego kanału w nowej kablówce najbardziej cieszy się 12-letnia dziewczyna? Muzycznego? Młodzieżowego? Filmowego? Nie! BBC Lifestyle – bo są fajne programy kulinarne :D Moja krew!

Po próbnym szóstoklasistów

 

Wywiadówka, omówienie próbnych sprawdzianów klas 6. Jedna z mam w szoku:
- Córka w części opisowej ma zaznaczone trzy błędy stylistyczne, bo pisząc o rodzinie napisała „pojechałyśmy” i „zrobiłyśmy”. Sprawdzającemu nawet nie przyszło do głowy, że rodzina może składać się z trzech kobiet, bo wychowuję córki sama!

A w przypadku właściwego sprawdzianu nie będzie szans, żeby taką durną wpadkę sprawdzającego oprotestować, bo nie dostaniemy tych prac do ręki…

Melpomena by się załamała

 

Po premierowym spektaklu czekamy z młodą na przyjaciół, którzy poszli jeszcze za kulisy gratulować aktorom.
- No i jak ci się podobało? – pytam młodą.
- Ale co? – odpowiada młoda pytaniem.

Zaległa fotka

Tak bardzo nie mogłyśmy się doczekać, aż w końcu zapomniałyśmy, że jeszcze nie dotarła. Ale już jest: płytka z fotkami z wakacji. Pora więc pokazać, jak wygląda prawdziwa czarownica na miotle. Styl – elegancko-sportowy:

Zgrzybiałość

- Zobacz, ma coraz więcej siwych kłaków – pokazałam młodej grzbiet sierściucha, który rozwalił mi się nieproszony na kolanach.
- Bo on już stary jest.
- No co ty, to całkiem młody kocior!
- Ale w przeliczeniu na nasze ma już trzydzieści lat!!!

Wiadomość roku!

Ukazał się drugi tom antologii Macierzyństwo bez lukru – zbiór tekstów (tym razem ilustrowany!) matek-blogerek, które w ten sposób pomagają rodzicom Mikołajka chorego na rdzeniowy zanik mięśni typu 1.

Z radością i dumą informuję, że wśród nich znalazła się także mamablues :)
Ale nie dlatego ta e-książka jest ważna.

Po pierwsze – to zbiór bardzo różnorodnych, emocjonalnych, ciekawych, czasem obrazoburczych, często pełnych humoru i zawsze szczerych tekstów o własnym macierzyństwie. Bez ściemniania, krygowania się, ukrywania problemów, bólu, ale i radości.

Myślę, że każda mama znajdzie w tej antologii przynajmniej parę wpisów, z którymi będzie mogła się utożsamić. Ma szansę na okrycie, że także inne mamy nie są idealne, że niekiedy nie dają rady i chciałyby uciec na bezludną wyspę. Ale przecież zaciskają zęby i dają radę. Także dlatego, że szukają sposobów (i często znajdują je!) na złapanie momentu wytchnienia, na rozładowanie zbyt dużego napięcia i na cieszenie się chwilą.

Po drugie – całkowity dochód z tej książki (chwała wydawcy!) popłynie na konto dwuletniego Mikołajka założone w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”.

To naprawdę konkret, bo już pierwsza część pomogła Mikołajkowi i jego rodzicom: wpływy ze sprzedaży zbioru, który ukazał się najpierw w wersji elektronicznej, a później jako dodatek do pisma „Czas Kultury”, pozwoliły sfinansować w części zakup wózka przystosowanego do przewozu niepełnosprawnego dziecka wraz z respiratorem.

Informacje o Mikołaju, dokumentację lekarską, rozliczenia z dotychczasowej zbiórki, wiadomości na temat antologii i autorek można znaleźć na blogu akcji.

A pierwszy i drugi tom Macierzyństwa bez lukru oraz oba tomy w komplecie (promocja!:) można kupić na stronie wydawnictwa RW2010.

Się przyzwyczaję

Długo ze sobą walczyłam, ale w końcu się przemogłam i wlazłam do nowego narządu. Dziwnie mi z tym wyglądem bloga, ale może się z czasem przyzwyczaję :)