Kategorie

  • Brak kategorii

Kupa piejjącia

Od 2 dni młoda anonsuje, że zrobiła kupę i domaga się zmiany pampersa i mycia pupy. To w sumie postęp, chociaż wolałabym, żeby okrzyk – Kupe jobić! Kupe jobić! – oznaczał, że mam ją posadzić na nocniku, a nie wstawić do wanny. Jeżeli nie daj Boh się ociągam, smarkata podnosi wrzask na całą kamienicę – [...]

Dziadek ludojad

Gospodarz do Małgośki piszczącej spod zimowego kombinezonu: – Zobaczysz, kiedyś cię zjem, tylko czapka i buty zostaną. – Kalosie? – pyta młoda, zaniepokojona o ukochane obuwie.

Bótla w bżuhu

Gosia wskakuje mi na kolana, wyciąga z kieszeni zabawkowy widelec i usiłuje mnie nakarmić. – Dzonko! Padam na tapczan mlaszcząc. – A co ugotowałaś, zupkę? – Tak. – A gdzie masz garnek? – Tam – pokazuje puszkę po mleku. – Tyle zupy? Starczy na trzy dni, albo i na tydzień. – Tak – młoda kiwa [...]

Syntezatorka

Podsłuchałam dziś małgośkową wersję pewnej popularnej piosenki przedszkolnej.

Wersja oryginalna (tzn. zapamiętana przeze mnie:)

Hopsa hopsa hola hola poleczka z przedszkola.

Hopsa hopsa dana dana zabawa udana.

Wersja grzdylowa

Hopsia dama pojećka koja-a.

Prawo grawitacji niech będzie przeklęte

Małgośka odwinęła dziś numer miesiąca. Po szybkim myciu stawam nagusa na tapczanie i sięgam po pampersa. Odwracam się. Młoda z wypiętym brzuchem dumnie leje na łóżko. – Co ty wyprawiasz? – Siku – krzywi się w podkówkę. Strumień ma takie ciśnienie, że rozbryzguje się od podsuniętego na szybko pampersa. – Mama, mama – płacze młoda. [...]

Portret babci

Szykuję obiad. Młoda wpada do kuchni z karteczką i chwali się swoim dziełem. – Gosia pisie! – na kartce kilka zaokrąglonych mazajów. – Ślicznie. Co jest na tym obrazku? – Babcia! Łapie mnie za rękaw i ciągnie do pokoju. – Mamo! (poważnie, od niedawna grzdyl używa też wołacza!) – ściąga ze stolika następną karteczkę. – [...]

Dziecko wawyi

Młoda przybiega, żeby pogadać. – Dziecko wawyi. Niestety, nie zawsze od razu chwytam sens jej wypowiedzi. – Słucham? – DZIECKO WAWYI! – Dziecko Maryi??? – jako żywo takiego określenia Jezusa młoda raczej nie słyszała ode mnie, ale może w telewizji? – WAWII!!! – A, dzieci się bawiły? – Dziecko. Gosia – prostuje młoda. – Gosia [...]

Błogosławione jagody

Młoda po raz pierwszy od miesięcy zjadła kaszkę na wodzie z owocami! Bądź błogosławiona ciotko Idiomko! Nie ma kupy po kaszce!

Boli pupa

Wracamy z aptecznych i spożywczych zakupów. Siedząca w wózku młoda zaczyna się boleśnie krzywić. – Boli pupa, boli pupa. Pierwsza myśl – kolejna kupa z kawałkami marchewki, które dręczą mały tyłek. – Zrobiłaś kupę? – Piesiek – grzdyl nie lubi się przyznawać do kupy w majtach. – Piesek zrobił kupę? – Tak. Po chwili namysłu. [...]

Elektrolitów ciąg dalszy

Sobota rano. Poradnia dla dzieci nieczynna. Małgośka może się odwodnić. Trzęsę się ze strachu. Może pogotowie? Sprawdzam komorę. Jest odpowiedź na pytanie o elektorlity: „Mogace przewodzic prad?? (czyli zawierajace sole, a bez cukru – tak podejrzewam)” Ha! Skoro bardziej doświadczona mama 3-letniego młodziana daje taką odpowiedź, moje podejrzenia co do jakości polskiego wydania „Objawów…” zdecydowanie [...]