Kategorie

  • Brak kategorii

Mądrzejsza od dorosłych

Korzystając z uprzejmości gospodarza obejrzałyśmy telewizyjne wiadomości. W trakcie informacji o zdyskwalifikowaniu sześciu piłkarzy Świtu Nowy Dwór młoda zażądała: – Ja chcie śpojt. – To jest sport żabo. – Nie, to nie jeśt śpojt.

Wszystkie dzieci z piaskownicy

- Psziśmyśmy ze śpacerku. I bawimyśmy i śpiłyśmy. – A to? Co to jest? – wskazałam garść lalczynych ciuszków, które „przyszły” z grzdylem i wylądowały na moim biurku. – Moje dzieci wsziśkie ś piaśkownici. A gdyby się kto nie domyślił, to młoda w onej piaskownicy niczego nie spijała, ino spała:-)

Motyw australijski

- To jes mój gumejant? – Twój bumerang. – Tak, gumejant. – Bu-me-rang. – Co to mówiś? – zaśmiał się grzdyl z maminego sylabizowania. – Gumejant. Jak wigogon (winogrona). Jeśli tak, to rzeczywiście – wszystko się zgadza.

Gdzie jest kluczyk od spiżarni???

Założyłam młodej spódnicę z kieszeniami. Grzdyl natychmiast włożył do nich łapki. – Nie mam kucika od piziajni mamo. – A gdzie go włożyłaś? – Waśnie na piesionki. – Może schowałaś kluczyk do innej kieszonki? – Jeden… dwa… pieńć… dziewieńć… osiem… Nie mam kucika mamo. A mozie mam w tobie? – Małgośka zakończyła wyliczanie wszystkich dwóch [...]

Mężczyznę raz!

- Dobji! Poposie meciźne! – zażyczyła sobie Małgośka od przystojnego sprzedawcy. – Jedną włoszczyznę poprosimy – wyjaśniłam zdławionym głosem zaszokowanemu młodzianowi. – I kalafior – dodałam przez zęby, które zacisnęłam, żeby nie ryknąć śmiechem na cały bazarek.

Nanećnicia

- Na noćniciek – usłyszałam znad talerza młodej. Bez namysłu pognałam po żądany sprzęt. Taka deklaracja Małgośki mogła oznaczać tylko jedno: sprawa jest piekielnie pilna, o ile już nie jest za późno. – Proszę bardzo, siadaj. – Nieeeeeee taaaaaaam, naniećnicie. – To znaczy? – Nanećnicie – powtórzyła bździągwa z naciskiem. Spojrzałam na stolik, przy którym [...]

Kostka na policzku

- Mam na pojićku kostke, ziobacz – poskarżył się grzdylek. – Masz. Komar cię ugryzł. – Tak – potwierdziła Małgośka i poszła sprawdzić, czy borówka przyklejona do ściany taśmą klejącą nadal dobrze się trzyma.

Telefon a widzenie

Wybrałam numer babci i podałam Małgosi słuchawkę. – Halo! Kto to? Oooooooo, nie udało sie. Nie widze babci. Nie widze babci!!!

Co się okazało: moja siostra była akurat na spacerze z psem, a że zostawiła słuchawkę w toalecie, babcia nie miała szans na odebranie telefonu:-)

Mała Judyta

- Popsiuło sie dziecko – poskarżyła się moja córka. I podała mi lalkę dzidziusia. A po chwili głowę nieszczęsnej zabawki.

Wyznanie

Grzdyl porzucił pluszowego miśka, z którym turlał się od kilkunastu minut po podłodze, podbiegł do mnie i mocno się przytulił. – Kocham cie. Jak wiedźwiadka.