Kategorie

  • Brak kategorii

Tralalala! Ale mecz!

- Ziobimy koncent zabawy! O tutaj! – grzdyl ustawił się na środku pokoju. – Co takiego? Koncert zabawy? – Tak. Mama nie bawi, ja bawie dziewczinką – zaznaczyła na wszelki wypadek młoda i przedstawiła mi swoją koleżankę – lalkę Małgosię. Z którą rozegrała po chwili mecz piłki nożnej. Koncertowo, rzecz jasna.

Mam problem

A nawet dwa. Po raz pierwszy ktoś poważnie poskarżył się na moje dziecko. I była to wychowawczyni w przedszkolu. – Ma trochę za duży temperamencik. Kiedy poprosiłam ją, żeby posprzątała po sobie klocki, wzięła się pod boczki, tupnęła nogą i krzyknęła „nie chcę!”. Proszę dyskretnie zwrócić na takie zachowania uwagę.

Oj, trzeba będzie, bo sama [...]

Cipanie

Grzdyl usiadł na swoim fotelu i poskrobał się po pupie. – Co się stało? Masz mokre majtki? – Nie. Cipie mi (szczypie mnie).

Kobieta zmienną jest

Deszczowy poranek zdecydowanie zniechęcił dziś młodą do wstawania. Marudziła w trakcie budzenia, ubierania i szybkiej toalety. Wreszcie udało nam się dotrzeć do przedpokoju.

- Załóż kalosze, deszcz pada. – Nie chce! Chce w adidaskach. – No dobrze, ale będziesz musiała bardzo ostrożnie iść, żeby nie wejść w kałuże. Wkładaj adidasy. – Nie chce adidasków! – [...]

Autosugestia w krótkich spodenkach

- Małgosiu! Słoneczko! Wstawaj szybciutko! – Ja śpie. Hrum! Psi! Hrum! Psi! – zachrapała młoda sugestywnie. – Wstawaja kochanie, bo spóźnimy się do przedszkola. – Moge jeszcze pośpić? – Nic z tego, żabo. Wyskakuj z łóżka. Twoja koleżanka Michalina pewnie już się za tobą stęskniła. Imię Michalina, obok Kacperka i Michała, najczęściej pojawiało się przy [...]

Bezużyteczne piedały

Grzdyl wdrapał się na huśtawkę typu „unowocześniona deska do bujania ze środkiem ciężkości na osi, podparta z dwóch stron sprężynami”. Usiadł i nic. Po przeciwnej stronie usadowił się równolatek grzdyla, podobnie nie wykazując inicjatywy pozwalającej rozbujać dechę. Litościwie docisnęłam huśtawkę do ziemi z grzdylowej strony i urządzenie zaczęło wreszcie wypełniać swoje zadanie-bujanie. – Siecieś są [...]

Zbyt trudne pytanie

- Mamo, co to jest takie? – To znaczy – jakie? – No, takie waśnie (właśnie) – sprecyzował grzdyl. Może kiedyś wyjaśni mi, o co mogło chodzić.

Striptiserka

- Małgorzato, co ty wyprawiasz??? Moja córka stanęła na środku pokoju i ściągnęła bezwstydnie portki razem z majtkami. W pobliżu nie zauważyłam nocnika, zatem mój niepokój był jak najbardziej uzasadniony. – Ja chce moje kasztamy (kasztany) – wyjąkała naguska. Faktycznie, w okolicach kostek miała wyraźne wybrzuszenia. Biedne dziecko zostało ubrane w odzienie bez kieszeni, więc [...]

Galaletka

- Mamo! Mamo! Galaletke chce! – grzdyl przybrykał z kuchni i zaczął tańczyć wokół mnie radośnie. – Słucham??? – Poposzie galaletke! – Ale my nie mamy w domu galaretki, żabo. Może chcesz żelki? – zapytałam kierując się do kuchennej szafki. – Ożielki też! I galaletke! – Nie ma w domu galaretki. – Jest! Tu! – [...]

Pułapka językowa

Od kilku wieczorów młoda życzy sobie, by z książeczki Cztery pory roku z Kubusiem Puchatkiem czytać jej rozdział o zimie. Dziś postanowiłam nieco urozmaicić lekturę. Grzdyl chętnie wziął udział w zabawie polegającej na uzupełnianiu zdań pomijanymi przeze mnie wyrazami. – „Gdy się ma takie małe… – … łapki! – … jak ja, łatwo się zapaść [...]