Kategorie

  • Brak kategorii

Nowy kolega

Uroczy filmowy weekend spędziłyśmy u przyjaciół. Dobranockę grzdyl obejrzał u ich sąsiadów, w towarzystwie swojego równolatka Wojtka. W niedzielne południe mama Wojtusia zadzwoniła z zaproszeniem od nowego kolegi grzdyla na wspólną zabawę. Młoda weszła drugi raz w życiu do mieszkania rodziny chłopczyka i przywitała się z nim: – Chodź, pokażie ci, dzie są zabawki.

Grzdyl kontra Chmielewska

Najpierw nie mogłyśmy trafić do Cafe Szpulka. Minęłyśmy lokal Szparka i doszłyśmy do Szpilki. Okazało się, że Szpulka znajduje się pomiędzy tymi dwiema, tylko jest najwęższa i faktycznie colokwiek zakręcona.

Pierwsza godzina spotkania z Joanną Chmielewską w zatłoczonej kawiarni upłynęła w miarę spokojnie. Młoda okazała się znacznie lepiej zgrana z konwencją spotkania niż ja – [...]

Maleństwo obronne

Najszybszy sposób dotarcia do przedszkola: grzdyl ucieka – ja gonię, ja uciekam – grzdyl goni, grzdyl ucieka… z przerwami na przejścia przez ulicę. – Aaaaaaa! Coś mnie złapało za kurtkę! Pewnie mnie zaraz pożre! – Nie, Mamo Kagurzico. To ja, Maleństo. Muszie cie trzimać, żieby cie ulica nie złapała.

Do skutku

Obudziłam się z pięścią zaciśniętą na czymś twardym. Budzik? Ósma??? Właśnie powinnam, sama czysta i pachnąca, wyciągać czystego i pachnącego grzdyla z wanny!!! Tymczasem koszmarne sny otumaniły mnie kompletnie, unieszkodliwiając budzik. Tymi ręcyma! – Grzybku, wstajemy! Szybko! Grzdyl ani drgnął. Co to mi się śniło? Młoda siedząca godzinę na nocniku. Albo dłużej. W środku nocy. [...]

Specjalny pociąg sypialny

Książka telefoniczna na szafce w przedpokoju, na książce moja bluza polarowa, na bluzie głowa grzdyla, który przykrył sobie nogi szalikiem. – Jade pociągiem, wiesz? Takim specialnym. – A dlaczego ten pociąg jest specjalny? – Bo jes mój.

Grzdyl zawodowiec

Wieczór. Deszczyk siąpi. Małgośka zakłada letnie buty. – Spiesze sie do pjacy, wiesz? Muszie coś załatwić.

Wypaliłyśmy dwa komplety świeczek

Z tortu grzdylowi najbardziej podobało się dmuchanie na ogniki. Wiórki kokosowe mniej. A kiedy mamablues z ciocią Justyną i wujkiem Jafałem odśpiewali hucznie Sto lat, młoda opuściła głowę i ułożyła buzię w podkówkę. Przerażona. Chyba lepiej nie śpiewać przy niej jednej piosenki w trzech różnych rytmach i tonacjach… – Ile masz teraz lat? – Dużio. [...]

Oszczędna solenizantka

- Moje cukejki! To były pierwsze słowa od dzisiaj trzylatki, kiedy ją odbierałam z przedszkola. Oczywiście poczęstowała koleżanki i kolegów z grupy, ale to, co zostało, skrzętnie zabrała do domu… – Dobra dziewucha – podsumował gospodarz. – Cwana i gospodarna.

Klej

„Idzie klej i po kolei rozmaite rzeczy klei.”

W ubiegłym tygodniu

- Żabo, babcia chce z tobą porozmawiać. Grzdyl szybciutko przerwał majstrowanie przy makiecie skrzyżowania i podbiegł do telefonu. – Ej, nie łap słuchawki tą ręką, jest cała brudna od kleju. Weź w drugą. O, teraz dobrze. – Czieś! – … – Obie jączki mam [...]

Ulubiony soczek

Stoi sobie na półce sklepowej sok z podobizną zwierzaka na opakowaniu. – Mamo! Mamo, kup mi sok tygyskowy!