Kategorie

  • Brak kategorii

Superki na dachu!

- Superki na dachu, superki na dachu! – podśpiewywała Małgośka pod nosem od paru minut. – Co to są superki? – zainteresowałam się. – Są na dachu. – Ale co jest na tym dachu? – Superki. – A skąd się tam wzięły? – Pani śpiewała na rytmice.

Babcia nie miała problemu z rozwiązaniem zagadki. – [...]

Taka sprawa

- Mam do ciebie waźną sprawe! – wydusił grzdyl spod gofika, który usiłowałam jej zdjąć przez głowę. – Słucham, co to za sprawa? – Nie wydala. – Kto nie wydala? – Taki pan. – Naprawdę? To bardzo przykre. – Tak ma na imie.

U babci

- Co dziś będzie na dobranoc? – zapytał grzdyl babcię, którą odwiedzamy na Dalekim Zachodzie Polski. – Bajka o Kreciku. I o Szuwarku – dodała babcia z diabelskim ognikiem w oku. Młoda zmarszczyła się, wietrząc podstęp. – O jakim sucharku???

Szibko! Szibko!

W kościele cisza. Słychać tylko księdza święcącego popiół. I nagle… – SIKU!!! Mamo, szibko!!! Babka siedząca obok w ławce parsknęła w rękawiczki. – Gdzie jest toaleta? – naprawdę starałam się mówić cichutko, ale cicho było przecież w całym gmachu. – Tam, w zakrystii – odpowiedziała scenicznym szeptem sąsiadka. Biegiem wszerz całej nawy głównej, skok w [...]

Hurra!!!

Grzdyl wdrapał się na murek otaczający piaskownicę, otrzepał śnieg z kozaczków i ustawił się w pozie komiksowego herosa. – JESTEM… – rzut oka na mnie – Twoim Pomocnikiem!!!

Śpiochy dwa

- O rany julek, Małgosia, szybko! Zaspałyśmy! – Ja sce spać… – Nie idziesz dzisiaj do przedszkola??? – Ide… ide… – To szybko wyskakuj z łóżka! – Yyyyyyyyh! Yyyyyyh! – grzdyl przeturlał się z trudem na drugi bok. – Nie moge sie wyciognąć!

Niepowodzenia hartują

- Dzień dobry!!! – wrzasnął grzdyl, ale starsza pani zmierzająca w naszym kierunku nie dosłyszała. Może sto metrów to za duża odległość na powitanie? Młoda, niezrażona przedłużającym się milczeniem, przedreptała z nadzieją kilkadziesiąt kroków, cały czas wpatrzona w zbliżającą się staruszkę jak w obrazek. Kobieta zrównała się z nami, łypnęła na grzdyla znad okularów i [...]

Z wizytą u pralki

- Mamo! Mamo! Miałyśmy iś do pralki! – grzdyl szarpnął mnie za torbę z zakupami (swoją drogą dziwne, że w procesie ewolucji nie wyrosły kobietom siatoręce). – Do jakiej pralki??? – Tam dzie byłyśmy dawno temu. – Do pralni? Ale po co? Przecież nie mamy bielizny do oddania, ani nie musimy niczego odbierać. – A-a-a-le [...]

What A Wonderful World

Po pierwszym okrzyku „Wstawaj szybciutko! Idziemy do przedszkola!” grzdyl wyskoczył z łóżka (prosto na nocnik), pędem umył zęby (pastą bananową), odział się (z niewielką pomocą), wziął pod pachę zieloną mychę pluszową, zażądał zrobienia „wakoczi” (lepiej brzmi niż kiteczki), wbił się migusiem w buty, czapkę, kurtkę, szalik i zbiegł po schodach ciągnąc mamę za rękę. Poczem [...]

Bałwanek

- Co rysujesz? – Bałwanka. – Niezły. Już jest gotowy? – Nie, jeśczie nogi muszie mu dorisować.

Oto gotowy bałwanek: