Kategorie

  • Brak kategorii

Czarne kuku

Grzdyl rozmawia z babcią przez telefon. – Czieś. – … – Nie jestem chora. – … – Nie jestem chora, ale kuku mam. – … – Cziarne kuku. – … – Cziarne. Na kolanku. – … – Prziewróciłam sie w siećkolu (przedszkolu). – … – To czieś. Papa – oddała mi słuchawkę. – Cześć mamo. [...]

Podwórkowe metamorfozy

Święty Jerzy

- Jaki piękny miecz! Ziobacz, mamuniu, jaki mam piękny miecz! – Niezły – oceniłam miotlasty badylek. – Jestem złym klólem! – ostrzegł grzdyl. – A ty klólewną. – A dlaczego jesteś ZŁYM królem? – Bende bić… Zamarłam. – …potwory!

I święty Jerzy w damskim kapelusiku wyruszł na bój z bandą rozbisurmanionych pokrzyw.

Dama [...]

Pytanie przed zaśnięciemczyli ciąg dalszy rozmówek perypatetycznych(tym razem na siedząco)

- Mamo, a jutro dzisiaj będzie? – Dzisiaj nie, ale jutro będzie dzisiaj, kiedy się obudzisz.

Jak Polak z Polakiem

- Przepraszm, żabo, nie słyszałam. Co mówiłaś? Grzdyl spojrzał na mnie pobłażliwie. – Mówiłam do siebie.

Lody dla ochłody

- Mam lody – pochwalił się grzdyl. – Mogę zobaczyć? – Tak – młoda podsunęła mi pod nos kredkę woskową zawiniętą w papierek. – O! Niebieskie! – Tak. I tak sie liże. I gyzie. – Ojej! Lepiej nie gryźć lodów! – Lody są gyzione – uspokoiła mnie grzdylówa – tylko one gyzą sie potem.

Sprawa niecierpiąca zwłoki

- Mamuń!!! – Słucham!!! – Chodź tu szibko! – Koniecznie?! – Tak, koniecznie!!!

Idę do sąsiedniego pokoju.

- Pobawisz się ze mną? – A w co? – Ja będę Mikołajem, a ty… – grzdyl przekopał szybko stertę pluszaków – żabą Mikołajem. – Dzień dobry Mikołaju. – Dzień dobry. Musimy iś dać dzieciom pezenty. – Ale [...]

Rumak-przeżuwacz

Jedna z moich ulubionych pozycji czytelniczych: położyć przed tapczanem poduchę, klęknąć na niej, a książkę ułożyć na tapczanie. Może nie wygląda elegancko, ale wygodna jest niezmiernie. Także dla grzyla. Hop! I młoda wskoczyła mi na grzbiet. – Jazda! No to się kiwam. – Kim jesteś? – Koniem? – Nie, zebrą. Co robią zebry? – Galopują, [...]

Dusze potępione

- Kto tak zrobił? – Jak? – Tak: UAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! – To pewnie jakieś starsze dzieci. – One zgubione są?

Rozmówki perypatetyczne

- Dziś jes jutro? – Nie. Wczoraj nasze dzisiaj było jutro. – Aha.

Panna przemądrzalska

Niedziela upłynęła pod znakiem Laskowika. Na spotkanie z legendą Kabaretu Tey młoda zabrała adekwatną do takiej imprezy zabawkę – swój czerwony, plastikowy… mikrofon!

Oczywiście nie była jedyną nieletnią w EMPiKu Juniorze. Szybko wyłowiła z tłumu nieco młodszego od siebie facecika i poszła z nim pogadać. W pewnym momencie ciocia Siwula podsłuchała tekst grzylówy skierowany do [...]