Kategorie

  • Brak kategorii

Baśń Andersena w pigule

Młoda przez telefon opowiada babci treść oglądanego w kinie filmu: – Byłyśmy w kinie. – … – O gęsiach. I sie strzelali! – … – I był król zły. I spad. – … – Nie z tronu! Na ziemie! – … – I powiedzieli „żyli długo i szczęśliwie” i już sie skończyło.

Najcenniejszy prezent

Co za koszmarny pomysł – sprzedawać baloniki dzień przed uroczystością Wszystkich Świętych przed główną bramą cmentarza powązkowskiego! Tym razem grzdylówa, mimo nacisków akustycznych i gestykulacyjnych, balonika nie dostała. To był dzień bezbalonikowy, jutro również taki będzie i koniec. Tym bardziej, że zaczęłyśmy niedzielę od kina (klasyka rosyjskiej animacji – baśń Andresena o książętach zamienionych w [...]

Na Powązkach

Młoda popatrzyła chwilę na mnóstwo lampek płonących przy grobie Czesława Niemena, po czym obróciła się na pięcie i pobiegła dalej. – Hej, żabo! – zawołałam ją przenikliwym szeptem. Zaczekała. – Tutaj nie wolno biegać, tu są groby, to nieładnie hałasować w miejscu, gdzie spoczywają zmarli. Grzdylówa przystopowała nieco, a po kilku minutach pouczyła 8-letniego (na [...]

Role się odwracają

- Mamo, chciałam z tobą porozmawiać. – A o czym żabo? – Jak byłam mała. I nagle, zamiast dziesiątek pytań, usłyszałam: – Dawno dawno temu byłam aniołem. A potem mnie urodziłaś. – O! Pamiętasz jak byłaś aniołem? – Tak. I latałam na kuli ziemskiejj. – A na niebie? – Też. – I sama latałaś? – [...]

Odczynianie

Pięć minut przed północą. W progu mojego pokoju staje grzdylisko z zapuchniętymi oczami i mruczy: – Ja nie wiem, gdzie mam się przespać. – Jak to nie wiesz? Najlepiej w swoim łóżku. – Ale tam mi się śnią brzydkie sny. Rozejrzałam się bezradnie po pokoju. Mam! Złapałam zapomnianego pluszaka i „pobiegłam” nim za młodą do [...]

Niszczycielski szał

Służyło nam dzielnie przez wiele lat. A co dostało w zamian? Co jakiś czas ostry wycisk połączony z przekrętem i bezlitosnym maglowaniem, całą masę kopniaków, tłamszenie i na deser – dzielenie się koszmarami. Jego koniec był nie mniej żałosny. – Mamo, moge już to prześcieradło podarć? – zapytał grzdyl zachwycony możliwością poszarpania na małe ściereczki [...]

Komplementuje czy obraża?

- Wielki widzon jesteś. – A co to znaczy? – Że jesteś taki wielki widzon jak nie wiem co.

Ma to po mnie:)

Co młodą najbardziej rozbawiło w trakcie słuchania opowieści o Alicji? Sam uśmiech. Bez kota.

Sprawa się rypła

Ostrożnie wyciągnęłam z szafy w przedpokoju nową książkę. W czasie zakupów zaopatrzyłam się wczoraj w trzy czytadła dla chorego grzdyla, który nudzi się w domu potwornie. Po moim powrocie do domu dostała gazetkę. Na dziś była ilustrowana i mocno uproszczona historia Alicji w Krainie Czarów. Na jutro następna gazetka… Auć! Zaszeleściłam!

- Nowa książka! [...]

Skutki zaganiania do sprzątania

Grzdyl przutuptał ze swojego pokoju. – Straciłam jedną przytomność. – Co takiego? – Bo tak na mnie krzyczałaś i dlatego straciłam przytomność. – To znaczy – co ci się stało? – Nie moge teraz sprzątać…