Kategorie

  • Brak kategorii

Kochane pieniążki przyślijcie…

- Goniu, naprawdę nie mogę się teraz z tobą bawić, muszę pisać. – Zarabiasz pieniądze? – Tak. – Ja też będe pisać, żeby zarabiać. Włączysz mi pisanie w moim komputerze? – Dobrze. A co będziesz pisała? – Żeby mi przysłali pieniądze.

Argument nie do zbicia

Rozkasłany grzdyl dostał na obłożone gardło lekarstwo w sprayu. Ścigam młodą po całym mieszkaniu z inhalatorem w garści. – Bździągwo, nie uciekaj, to lekarstwo ci pomoże! – Ja nie chce! To jes z hahoholem!!!

Tutatoo i tamtatoo

- Holender, dlaczego znowu się pomalowałaś na niebiesko??? – Żebyś mnie nie poznała.

Zagadywanki

- Przygotowałaś już książkę do czytania przed spaniem? – Nie, najpiew zagadamy. – Na jaki temat? – No, te zagadki roźwiążemy z gazetki.

Czułości ze znakiem zapytania

Grzdyl mocno się do mnie przytulił. – Nie zamienie cie na inną. – Ja ciebie też nigdy w życiu nie zamienię. Jesteś moją najukochańszą córką. – Córeczką. – OK, córeczką. – A Adrian ma dużą siostre. – No cóż. A ty jesteś jedynaczką. – Skąd wiesz???

Jest coś na rzeczy?…

- Zakochana para! Zakochana para! – wyskandowała młoda. – A co to jest para, żabo? – Sie bierze kogoś za rączke i jes para, rozumiesz? – Rozumiem. – Pierwsza miłoś! Piersza miłoś! – rozśpiewał się grzdyl na całą ulicę, pozostając najwyraźniej w temacie uczuciowych uniesień. – A to skąd ci się wzięło? – W filmie [...]

Kto kogo przezywa…

- Mamo, ale ja nie jestem idiotką, prawda? – Oczywiście, że nie jesteś. Skąd ci to przyszło do głowy? – Bo Agata mi powiedziała, że ja jestem idiotka. – I co jej powiedziałaś? – Że to niegrzeczne jest. – I bardzo dobrze. Zachowała się naprawdę nieładnie. – No właśnie.

Niebieski ludek

Przychodzi grzdyl z niebieską brodą, takimiż wąsami i oczodołami do mamyblues, wyciąga w niebieskiej łapce lalkę Barbie pomazaną w niebieskie krechy i mówi: – Mamo, może sie ta lalka mieć tatuaże?

Ale zabawa!

- Ale fajna zabawa, co? – słyszałam za plecami przez całą drogę z przedszkola do domu. – Ale fajna zabawa!

Powiedziałabym raczej, że niezła charówa, ale sama chciałam. Kiedy zobaczyłam przysypane lekko chodniki po wyjściu z domu, zawróciłam po klucze od piwnicy i wyjęłam sanki. Kto wie, czy zdarzy się jeszcze w tym roku taka [...]

Relacja

- A dzisiaj a dzisiaj a dzisiaj – opowiada młoda babci przez telefon – byłyśmy w kinie. A potem pojechałyśmy do domu. I przyszły ciocie i Nikola, i sie z nią bawiłam. – … – Były dwa goście. Trzy goście były! – … – Nie! Święto lasu!