Kategorie

  • Brak kategorii

Frankenstein wysiada

Młoda jest z siebie coraz bardziej dumna. Nie tylko rozpoznaje niektóre literki, ale też umie je sama zapisać. – To jes literka E – wykaligrafowała pracowice duże E na papierowej torebce. – A to jes I – obok E pojawiła się kreska zakończona na szczycie kropką. Obok wyrósł natychmiast kolejny rysunek. Nałożone na siebie dwa [...]

Względność czasu

- Chodź, pokaże ci teatrzyk – młoda złapała mnie za rękę i zaciągnęła do pokoju. – Tutaj usiądź – wskazała mi miejsce na tapczanie. Przede mną ustawiła przytargany ze swojego pokoju podgłówek i ukryła się za nim. Po chwili na brzegu podgłówka pojawiła się palcynka czarodzieja. – Szukam jej i szukam od rana – powiedział [...]

Najpiękniejsze słowo świata

- Zobacz! Serce! Wyprostowałam się i spojrzałam na grzdylówę. Młoda stała zachwycona nad pozwijanym kablem od odkurzacza, którym właśnie sprzątałam. – Serce z kabela!

Zielono mi

Grzdylówa wpadła z hukiem do mojego pokoju. – Mamomamo! – Co się stało? – A to zielone na naszej kuli ziemskiej, to co to jes? – Kontynent. – Aha. Komtyment. I wybiegła.

Straszydło

- He he he he he! – zarechotała czarownica i zamrugała czerwonymi oczami. Pokaz upiornego gadżetu zafundowała nam znajoma sprzedawczyni na bazarku. – Ale straszna ta czarownica, co? – chciał się upewnić grzdyl, kiedy odeszłyśmy w kierunku domu. – Najpiękniejsza to ona nie była – zgodziłam się. – A podobał ci sie jej śmiech? – [...]

Baczność!

Grzdyl ubiera się w przedszkolnej szatni. – I co? Był dziś angielski? – pytam. – Tak. – I jakich nowych słowek się uczyliście? – Jajkoooooo, chleeeeeeeb, mleeekoooo… – A jak jest jajko po angielsku? – Nie wiem. – Egg, tak? – Tak. A wiesz co to znaczy stęga? – Po angielsku? – Tak. – Nie [...]

Całkiem świeża legenda

- Tu jes hotel. I tu jes hotel – wykrył grzdyl. – A tu jes paliwo. Znaczy stacja bezynowa. A tu? Mamo, co to jes takie okienko? – To krzyżyk w kwadraciku. Czyli szpital albo jakaś poradnia. – Aha. A tu jes kino. A te takie niebieskie to morze? – Nie, ale dobrze kombinujesz. To [...]

Wcielenie

- Dzień dobry! – Dzień dobry! – Dzień dobry! Minęłyśmy się na ulicy ze znajomą niewiastą. – Wiesz, kto to był? – zapytał grzdyl. – Mama Agatki – bez problemów rozpoznałam rodzicielkę przedszkolnej koleżanki mojej córy. – Dobrze. Piersze zadanie rozwiązane. – To Agatka grała w jasełkach Matkę Boską? – Nie. Ona BYŁA Matką Boską.

A już w piątek łeb mu ścięli

Zrobiłyśmy wczoraj bałwana tuż przed dobranocką. Dziś rano biedaczek nie miał już głowy. Za to brzucha i podstawy nie udało się draniom ruszyć.

Słabowici ci wandale. Mam nadzieję, że przy głowie też się nieźle napocili.

No!

- Fajny, co? – Fajny. – Podoba mi sie. – Mi też się podoba. Nie ma takiego drugiego. To największy bałwan, jaki kiedykolwiek stał na tym podwórku.

I w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku podreptałyśmy do domu.

A bałwan jest dwa razy większy od wczorajszego. O.