Kategorie

  • Brak kategorii

Skąd się biorą płyny…

- Mamo, a jak się robi picie? – Jakie picie? – Sok. – Sok wyciska się z owoców. Można też dolać do niego trochę wody. – A ja wiem jak się robi wodę. Z lodu.

Wandziula? Nie!

- Mamo, co to jest wandzieweczka? – Co takiego??? – Wandzieweczka. No wiesz: Wandzieweczka do laseczka, do zielonego!

Pytanie za 100 punktów

- Mamo, a jak dorosnę, to będę miała wąsy na pupie?

Tajemna przeszłość grzdylowa

- A ja miałam już dużo bratów, wiesz? – Jak to? – Ale już umarli i poszli do grobu. – Kochanie, jesteś moim pierwszym i jedynym dzieckiem. Może jeszcze ciocia Marta się postara i będziesz kiedyś miała ciotecznych braci. – Albo babciernych! – ucieszyła się młoda. Ciekawe, co na to babcia.

Nadmierna asekuracja

- Mamo, wiesz gdzie słonie mają głowę? – zapytała grzdylówa. – Nie – odparłam wietrząc podstęp. – Tutaj! – młoda poklepała się po głowie. – Na szyi!

Kronika zapowiedzianej śmierci

- Zobacz, jak ja wyglądam! – młoda wyprężyła pierś. W moim biustonoszu. – Hm. Chyba musisz jeszcze trochę urosnąć. – A jak ja urosnę, to ty już nie będziesz żyła i zostanę bez rodziny? – Nie wiem. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pożyję. – A wiesz, kiedy umrzesz? – Na szczęście nie mam pojęcia. – [...]

Niewiniątko

BRZDĘK!!! – Co się stało? – zaniepokoiłam się z kuchni. – Nic, nic – odpowiedział grzdyl głosem tak niewinnym, że natychmiast pomknęłam do łazienki, skąd dochodził hałas. Prawie zdążyła zeskoczyć z kibelka, kiedy otworzyłam drzwi. Dla mierzącego metr wysokości człowieka muszla klozetowa to stopień do raju. Czyli do MOICH, cholera jasna, kosmetyków. – Co ruszałaś? [...]

Nocny horror

Niedziela. Godzina 6 w samym środku nocy. – Mamo! Mamoooooooo! Rozklejam oczy. Pełznę do pokoju grzdyla. Młoda siedzi na posłaniu i popłakuje. – Mamo! – Jestem, co się dzieje? – Śniło mi sie, że potwór cie zabił! – To był tylko zły sen, nic złego się nie dzieje. – Był paskudny i miał kolce. A [...]

Precz z preczem

Kilka dni temu. Wieczór. Grzdyl teoretycznie już śpi. Sflaczała po prochach na swoje zapalenia leżę na tapczanie i nadrabiam zaległości filmowe. Maratończyk z Dustinem Hoffmanem. Od 2 miesięcy odkładałam seans, uprzedzona o wyjątkowym okrucieństwie filmu. – A dlaczego ten pan zabił tego drugiego pana? – słyszę nagle przez uchylone drzwi. – A co ty tu [...]

Grzdylowe marzenie

Poranne wylegiwanie. Młoda wbija mi brodę w brzuch. – Mamo, kiedy będę taka gruba jak ty? – Mam nadzieję, że nigdy. – Ale dlaczego? – zmartwiła się grzdylówa, druga od paru pokoleń przedstawicielka naszej rodziny o posturze patyczaka.