Kategorie

  • Brak kategorii

Rekonwalescentka

Młoda upajała się dziś nowym filmem o Rodzinie Pytalskich. Wielokrotnie. Ona wciągała fascynującą wiedzę na temat grawitacji, zasad działania płyty kompaktowej i dźwięków wydawanych przez koty (prawdopodobnie mruczą dlatego, że mają podwójne struny głosowe. Kto wiedział, że koty mają podwójne struny głosowe? Bo ja – nie), a ja mogłam spokojnie przez chwilę popracować i zrobić [...]

Źródło osiedlowej wiedzy

Uwielbiam nasz osiedlowy bazarek. Jesteśmy tu do tego stopnia zadomowione, że nawet sprzedawcy z „nienaszych” straganów mówią na widok parki mama z grzdylówą „dzień dobry”. Sprzedawcy z „naszych”, czyli odwiedzanych regularnie stoisk to starzy znajomi, a kupowanie kilku jabłek czy mydła oznacza nie tylko wymianę uprzejmości, ale i informacji.

- A czemu dziś pani bez [...]

Exercises

Młoda ćwiczy pod nosem giercowe słówka: – Plej, gejm ołwer, sraj egen…

Stopnie czasu

- Zmierz, żabo, temperaturę. – Ja nie mam ŻADNEJ temperatury. – Jakąś na pewno masz. – Nie mam. Mam tylko godzinę – oświadczyła młoda sięgając po termometr.

Ubezpieczy???

- Mamo, wiesz, że nogi się opłacają? – Jak to? – Po prostu. – Ale co to znaczy, że się opłacają? – Opłacają to opłacają. Warto je mieć.

Odtatuażowienie

Pół godziny. Tyle spędziła rano w wannie grzdylówa. Zaczęło się tak: – Zdejmuj bluzę od piżamy i wyszoruj te ślady na rękach. Buzię sama ci umyję. Gąbką. – Hihihi! A na nogach też mam! – pochwaliła się natychmiast grzdylówa. – Chciałam ci zrobić niespodziankę! Fakt. Zrobiła. – Zdejmuj portki i wskakuj do wanny. Moim oczom [...]

Barwy wojenne?

Młoda zasypia przy włączonej lapmce. Kiedy już na dobre zaśnie, gaszę jej światło. Czasem z poślizgiem, bo zagapię się przy monitorze. Właśnie wróciłam z jej pokoju. Pochyliłam się nad grzdylówą, żeby wyłączyć lampkę i omal nie padłam obok niej na łóżko. Mam córkę w niebieskie cetki. Namalowane pisakiem. I co z tego, że nietoksycznym? Jak [...]

Taniec z gwiazdami

- Ha! Wygrałam! Odpadła ta para, która najmniej mi się podobała! – Nie wygrałaś – młoda sprowadza mnie na ziemię. – Przecież wcale nie grasz w tym programie.

Z półobrotu

Stoimy na przystanku. Sobota, więc autobusy nie jeżdżą zbyt często. Znudzona grzdylówa kręci się w kółko, obiega przystanek, w końcu staje przede mną i wypala: – A wiesz, że umiem dać kopa w tyłek? – Co takiego??? – Bziuuu! – młoda podskakuje i macha nogami. – Dałam sobie kopa w tyłek! Widziałaś?

Plotkary

- Wie pani, co Małgosia wczoraj powiedziała? – natknęłam się dziś w przedszkolu na wychowawczynię grzdylówy. – „Kiedy ja wreszcie urodzę dziecko?” – A wie pani, co mi ostatnio powiedziała? – zrewanżowała się pani Ania. – Dzieci miały przejść na ćwiczeniach pewien odcinek tiptopkami. Wszystkie skończyły, oprócz Małgosi. Pytam, czemu tak długo jej to idzie, [...]