Kategorie

  • Brak kategorii

Twarzowe detale

- Mamo, który to jest Ziobro? – musiała koniecznie dowiedzieć się młoda w trakcie programu publicystycznego w TVP. – Ten w okularach. – Ten? – spytała na widok Krzemińskiego. – W żadnym wypadku. O, to ten tutaj z prawej strony. – Ten z krzywym noskiem?

Bóle egzystencjalne

- Nie będę więcej biegała – oznajmiła nagle młoda. – Jestem uczulona na bieganie. – Skąd ci to przyszło do głowy? – Po prostu nie mogę więcej biegać. Bo jak się biega, to miłość od człowieka ucieka troszeczkę. – Kto ci to powiedział? – Nikt. Sama wiem. – Hm. To dziwna teoria. – I szkoda, [...]

Kataklizm

- Wiem co tutaj było – odkryła grzdylówa przyglądając się rozkopanej ulicy Zielenieckiej przez okno autobusu. – Trzęsienie ziemi tutaj było. Wszystko jest rozwalone.

Straszne słowo

- Żabo, idź posprzątać swój pokój. – Ale mamo – wyszeptała mi młoda do ucha. – Ja się boję tego słowa. – Jakiego? – Sprzątać.

A ja myślałam, że to z paszczy

Przeglądamy w sklepie internetowym filmy z serii Rodzina Pytalskich. Okazuje się, że młoda jest już właścicielką wszystkich 13. odcinków. Nawet tego o pająkach. – A wiesz, że one nie robią pajęczyny ze śliny? – informuje mnie mistrzyni zadawania trudnych pytań. – Tylko mają z tyłu takie… takie… tworzydełka do tworzenia nici. I mogą robić cieńsze [...]

NadKreatorka

- Dzień dobry – przywitałam się z panią przedszkolanką. – Przyszłam po Małgosię. – Małgosia! Mama po ciebie przyszła! – Ale ja jeszcze nie mogę iść. Mamo! – młoda podbiegła do mnie na moment. – Zaraz pójdę, tylko skończę Pana Boga, dobrze? I nie czekając na odpowiedź wróciła do rysowania.

Nie czytać w trakcie jedzenia!

- Widziałam rzygi kosmonauty. – Gdzie??? – Wczoraj jak poszliśmy z panią na spacer. Były zielone.

P.S. Zupełnie nie a propos: na stronie Nikolki pojawiła się galeria z jej urodzinowego kinderbalu

Normalnie, no!

- Mamo, czy twój tata to mój dziadek? – Tak. – Czyli mam dwóch dziadków: normalnego i normalnego.

Babskie pogaduchy

- O, mamo, skróciłaś sobie włosy – zauważyła młoda (nareszcie ktoś zauważył!). – Dobrze wyglądam? – Nieźle. A ja bym chciała zmienić sobie kolor. – Pewnie. I może jeszcze tipsy ci kupić, co? – Kup, bardzo lubię chipsy.

Szminka zamiast ziarnka grochu

- Mamo, czy chciałaś kiedyś być królową? – Nie. – A chociaż księżniczką? – Też nie. – To ja mam więcej szczęścia od ciebie. – Dlaczego tak uważasz? – Bo się przebiorę i pójdę do zamku. Po pomalowanych ustach od razu poznają, że jestem księżniczką.