Kategorie

  • Brak kategorii

Po nitce do kłębka

- Chciałabym grać w piłkę nożną. – Hm. To chyba nie jest problem. – Chciałabym uprawiać jakiś sport, tylko nie wiem, kiedy. – Trzeba będzie jakoś zorganizować czas, skoro chcesz trenować. – To zapiszesz mnie na karate?

Rozsądek w miłości

- A jak tam z Jaśkiem, żabo? – Normalnie. – Został znowu twoim narzeczonym? – Nie, przecież mnie nie kocha. Więc ja też go nie kocham.

Nowy gatunek?

- Mamo, wiesz jak nazwałam mojego kogutka? – Jak? – Dzióbek. – Do kogutka nieźle pasuje. – Aha. Bo to jest dziewczyna.

Wielkanocny kogutek

- Co za pomysł! – myślałam zbierając się dziś rano, żeby dotrzeć w miarę wcześnie na przedszkolną aukcję wielkanocną. – W sobotę! Kiedy wszyscy sprzątają! Robią zakupy! Przecież tam nikogo nie będzie! Rany, jak mi się nie chce…

Na miejscu ledwo przecisnęłyśmy się w pobliże stołu aukcyjnego. Tłum rodziców walczył o cuda wyczarowane przez panie [...]

Ukochany nurek

- Mamo, a Krzysiek wskoczył do kibelka i popłynął daleko, i potem wyszedł, i… – Żabo, co ty opowiadasz, przecież Krzysiek nie zmieściłby się w tym otworze. – Ale jak był malutki!

Zderzenie

Sobotnie południe spędziłyśmy na zabawowisku przy Placu Wilsona. Młoda szalała z kumpelą Nikolą i bawiła się świetnie, choć początek był dość niefortunny.

Panny odnalazły się z trudem w tłumie rozbawionych małolatów, złapały się za ręce i pognały zaliczać kolejne kolorowe instalacje. Podążyłyśmy z mamą Nikoli statecznym krokiem za córkami, ale szybko zamieniłyśmy stępa na galop, [...]

Babskie pogaduchy

- Co ci zrobić na śniadanie? – Cokowiek. – Mogą być kanapki z dżemem malinowym? – Tak! – Ile? – Trzy albo cztery, mamo… Mało albo dużo…

Rower rządzi

W czwartek młoda nie zgodziła się na pójście na zajęcia plastyczne. Musiała pojechać na rowerze.

Dzisiaj, w dniu przynoszenia ulubionych zabawek do przedszkola (starszakom wolno tylko w piątki), młoda wybrała oczywiście rower. I wcale nie zaniosła go w torebce.

Jeszcze nie mogę puszczać uchwytu, ale muszę już biec za szaloną cyklistką na jej cudownym pojeździe. [...]

Kobietka z liściem na plecach

Kupiłyśmy. Zamiast dodatkowych dwóch kółek rower otrzymał uchwyt dla osoby biegnącej za młodą cyklistką.

Po przejechaniu pierwszych stu metrów młoda przestała przy każdym zachwianiu odwracać się i chwytać mnie za kurtkę. Po kolejnych stu trzymała już mocno kierownicę. Po stu następnych wysapała: – To jest bardzo trudne. Zupełnie nie takie łatwe jak wygląda w telewizji.

Dobieranka

Wybieramy dla młodej rower. Zakupem zamierzamy zacząć kolejną wiosnę w życiu grzydlówy. Po szybkich eliminacjach w konkurencji mogą startować już tylko dwie sztuki: ten sam typ, wysokość, wielkość kółek… Tylko kolory inne. I cena. Bo różowy rower jest nowiusieńki. Błękitny, tańszy o prawie dwie stówy, został wystawiony w komis przez bardzo, jak widać po stanie [...]