Kategorie

  • Brak kategorii

Absolutny priorytet

Turlamy się z młodą na łóżku. Ona usiłuje mnie gilgotać, czego organicznie wręcz nie cierpię, a ja staram się potwora powstrzymać. Nagle coś mi strzyka w krzyżu (starość nie radość). Padam nieruchomo jak kłoda. – Mamo… Mamo! Żyjesz? Mamo, nie możesz umrzeć, bo ja nie umiem gotować!

Być kowalem własnego losu

– Mamo, czy świece przynoszą szczęście? – Pierwsze słyszę. Dlaczego pytasz? – Bo odkładam na półkę rzeczy, które przynoszą szczęście. Ale nie mam ani czterolistnej koniczyny, ami konia. – Konia??? – No tak, bo one przecież mają te – młoda złapała się za nogę – kopyta!

Wykwintna kuchnia

– Ach! – zmartwiła się młoda wracając ze szkoły. – Zapomniałam powiedzieć Kubie, że umiem robić pożywienie dla żab! – A umiesz? – Oczywiście. – A co jedzą żaby? – Muchy. A ja umiem robić muchowe fondue!

Równanie jedną jedyną niewiadomą

– Mamo, czy x zawsze równa się trzy? – Co takiego? – Czy x zawsze równa się trzy? – Nie rozumiem, dlaczego miałoby się zawsze równać dokładnie trzy? – Bo dwa plus x równa się pięć, więc x równa się trzy. – Ale jeśli dwa plus x będzie się równało sześć, to x nie [...]