Kategorie

  • Brak kategorii

Mironowi kupamięci

Od kilku lat zbierałam się, żeby wziąć udział w imprezie ku czci mojego ukochanego poety. Ale zawsze coś stawało na przeszkodzie: a to deszcz, a to spotkanie służbowe albo inny wyjazd.

W tym roku nareszcie udało się: poszłyśmy z młodą na Mironalia! Grzdylówa, zaopatrzona we własną prywatną cyfrówkę, w nowej roli – fotoreporterki. Owoc [...]

Święty maj

Od połowy kwietnia powtarzałam sobie pod nosem: byle do końca maja, byle do końca maja…

I udało się!

Jeszcze chyba nigdy nie byłam aż tak zajęta przez tak długi czas. A później jeszcze były różne takie związane z zakończeniem roku szkolnego i załatwianiem spraw przedwakacyjnych. Od tego poniedziałku obie byczymy się szaleńczo. No, powiedzmy. Jest [...]