Kategorie

  • Brak kategorii

Kredowa notka

- Szykuję pokaz mody! – krzyknęła do mnie młoda ze swojego pokoju. – Właśnie rysuję kredą, tą z piórnika! – Gdzie rysujesz? – Na tablicy! A myślałaś, że gdzie? – Na ścianie. – Nie tym razem!

Podejrzana tęsknota

O teście z nauczania zintegrowanego usłyszałam po raz pierwszy w poniedziałek. We wtorek w autobusie młoda uzupełniła, że test będzie miał dwie części, jedna zostanie przeprowadzona w środę, a druga w czwartek. – Nie mogę się już doczekać tego testu – dodała. Zdębiałam. Sama nigdy nie kochałam testów ani żadnych innych sprawdzianów. – Chciałabym jak [...]

Wspomnienie z wakacji

Po wielu próbach i rozpaczy, że cyfrak się zepsuł i nie chce współpracować z komputerem, odkryłam wreszcie, że to z wejściem usb jest coś nie w porządku. Dostałam się więc w końcu do wnętrza aparatu i wydłubałam z niego m.in. takie oto wakacyjne zdjęcie:

[...]

Za ciemno, bo za jasno

Wieczór. Wchodzę do pokoju grzdylówy, żeby sprawdzić, czy już śpi, a jeśli tak, to żeby wyłączyć nocną lampkę.

Chyba śpi. Ale trudno stwierdzić, bo na twarzy ma… maskę. Piękną karnawałową maseczkę z cekinami zasłaniającą górną część twarzy. Różową, a jakże. W zasięgu ręki – różdżka, wykopalisko odkryte podczas ostatnich porządków w skrzyni z zabawkami.

[...]

Na szczęście szatnia jest bezpłatna :)

Pogoda była piękna, więc dzieciaki po lekcjach wyległy na boisko. I właśnie tam znalazłam młodą. – Muszę jeszcze iść do szatni – zakomunikowała, kiedy odebrałyśmy ze świetlicy plecak z książkami. – Po co? Przecież zmieniłaś kapcie na buty przed wyjściem na dwór, a kurtki dziś nie zabierałaś. – Ale zostawiłam okulary przeciwsłoneczne.

[...]

Muzyczne wykopaliska

Kilka własnych pasji udało mi się skutecznie sprzedać młodej (dziś pannica nie zaśnie bez czytania i z tego jestem szalenie dumna), ale od jednej z nich odstręczyłam dziecko bezapelacyjnie. Część winy ponosi Maceo Parker, który dał w tym roku tak słaby koncert w Sali Kongresowej, że bez protestów wyszłam w trakcie na stanowcze żądanie grzdylówy, [...]

Punkowy mebelek

Po wyjściu z pokazu nowej animacji o Garfieldzie rozmawiamy z młodą o… Magicznym Drzewie, którego bynajmniej nie oglądałyśmy. – Czy to magiczne drzewo to była wierzba? – Nie, chyba dąb. – E, szkoda, że nie wierzba – zmartwiła się grzdylówa. – Bo krzesło by płakało? – Też, ale jeszcze miałoby włosy! – Krzesło z [...]

tajne/poufne

– Mówiłam: załóż kapcie, zanim pójdziesz do kuchni! A ty najpierw idziesz, a potem zakładasz! Gośka, z tobą w ogóle nie da się ostatnio dogadać! – Da, da. Tylko trzeba znać ściśle tajny język. Nawet ja go nie znam.