Kategorie

  • Brak kategorii

Absmak

Młoda zabrała dziś do szkoły w termosie, wedle życzenia, herbatę miętową (zwykłej herbaty nie pija, bo nie lubi, co przeraża jej babkę, która swoje potomstwo poiła teiną na potęgę). Po powrocie ze szkoły młoda pognała na podwórko. Też z termosem, w którym zrobiła sobie wcześniej kakao. Ale słabo jej szło z piciem mlecznego napoju – [...]

Wyższa matematyka

Młoda zażyczyła sobie nowy sprzęt do szkoły: termosik. Żeby w nim nosić „gorące kakałko” w mroźne dni. W końcu udało mi się nie zapomnieć i dostała termos. Sama przygotowała sobie pierwszy ciepły napitek. – I co? – pytam. – Ile kakao zmieściło się w termosie? – Tak ze dwie trzecie kartonu mleka. Połowicznie.

Podpadłeś, Jackson!

 

Obejrzałyśmy King Konga. Ostatnią godzinę młoda spędziła na sprawdzaniu, ile jeszcze potrwa film. Kiedy pojawił się pierwszy napis końcowy – nazwisko reżysera – nieletnia kinomanka podsumowała: „Może i umiałeś zrobić Władcę Pierścieni, ale King Konga to już nie bardzo”.