Kategorie

  • Brak kategorii

Koneserka

W sobotę byłyśmy na wernisażu wystawy zdjęć grzdylowej ciotki Sylwii. Młoda dopiero dziś podzieliła się wrażeniami.
- Pyszne były ciastka na tej wystawie – wyznała.
- Mogłaś zjeść, ile chciałaś – zauważyłam.
- Tak. I dlatego zostałam.

PS To archiwalny wpis sprzed 4. lat, do tej pory ukryty przed publicznością.

Święta niewinności


Jedziemy wieczornym autobusem. Na trasie mija nas gigantyczna biała limuzyna, z której wychylają się roznegliżowane panienki z czerwonymi rożkami na głowach i machają pasażerom.
- Dziwne jakieś – ocenia grzdylówa. – Pewnie jakaś słodka osiemnastka obchodzi urodziny.

Zgorszona


Dwie babeczki w autobusie rozmawiają z wypiekami na policzkach o oblanym egzaminie na prawo jazdy. Młoda przysłuchuje się z niedowierzaniem coraz szerzej otwierając oczy i w końcu nie wytrzymuje:
- A potem ludzie się dziwią, że dzieci znają takie słowa…

Podsłuchane na urlopie czyli antynaturystka nad morzem

Dżdżysty dzień sprzyjał zawieraniu dziecięcych znajomości w pensjonacie. Wybór był jednak niewielki, bo i pensjonat nieduży. Młoda zawarła więc znajomość z przedszkolakiem Wojtkiem.

Wojtek: A masz książki o dinozaurach?
Gosia: Nie, ale mam dużo innych, o kosmosie, geografii, historii, informatyce…
Wojtek: Nie lubisz natury???!

Równowaga musi być

Wtorek
- Żabo, obiad!
- A jest mięso?
- Nie ma.
- Hura!

Środa
- Obiad!
- A jest dziś mięso?
- Jest.
- Hura!

Tyż muzyk

Analizujemy z młodą skład gwiazd ze zbliżającej się edycji „Bitwy na głosy”.
- Zobacz, będzie Ewa Farna. I Jula – mówię.
- A czym sobie Jula zasłużyła?
- Tym samym co Bednarek.
- No fakt. O, ci z Afromentala będą!
- Ja jestem ciekawa, jak sobie poradzi Gawliński. A Kozidrakowej to pewnie nie kojarzysz, co?
- Nie bardzo.
- A Rubika?
- Tego to znam. On jest z Ich Troje.

SMSowo

Mama: „I jak tam latanie na miotle?”
Córka: „Hmmmm…Interesująco:P”

Wniosek: Nie dzwoni, nie narzeka, czyli nic sobie nie zwichnęła i generalnie wszystko w porządku.

Młoda w Hogwarcie

Koniec lipca

Boszz, młoda będzie miała jutro lekcję latania na miotle. Żeby przystąpić do zajęć, każda uczennica szkoły magii musiała własnoręcznie zrobić sobie pojazd (czy raczej polot;) z kija, słomy i sznurka.

Odjazd

Co zrobiła młoda po wejściu do autokaru, pomachaniu mamie i strzeleniu 50 małpich min? Wyciągnęła książkę i zaczęła czytać. Przerwała na chwilę, żeby zapoznać się z blondyneczką w okularach, która usiadła obok niej (a przede wszystkim zerknąć, co to za tomiszcze, które współpasażerka wyjęła z podręcznej torby), pomachała jeszcze raz na zapas i nawet nie zwróciła uwagi, że autokar rusza i zaczyna się podróż:-)

U fryzjera

Czekam na swoją kolej. Przysiada się starsza pani czekająca na utrwalenie się trwałej i zerka przez ramię, co czytam. Książka o Kazimierzu Dolnym otwarta akurat na tekście piosenki Zespołu Reprezentacyjnego i autorki. Na pierwszy rzut oka raczej wiersz niż seks-poradnik.
- To Wisłocka? – pyta podczytywaczka. – Bo ja niedawno kupiłam Wisłocką.

Nie tylko politykom się myli.